schowana

Twój nowy blog

bezmiar

0

Bezmiar
Bezmiar
Bezmiar samotności? Nie. to nawet nie to, już dawno zaczęłam się przyzwyczajać, że muszę czekać na Ciebie…
Tylko czemu teraz wiem, że jest inaczej? Czemu pojutrze będzie takie jakie były ostatnie dwa tygodnie… Przez te ostatnie dwa tygodnie nie pozwoliłeś mi się zbliżyć do siebie, choć nalegałam żebyś tego nie robił. Czy rzeczywiście bycie singlem jest lepsze od bycia ze mną???
Rok mija od kiedy się znamy i przez ten czas stałeś się ciekawostką, przyjacielem, kochankiem, zabijaną miłością…
Już chyba zamknęłam się w sobie i nawet przestałam odczuwać tak bardzo brak Ciebie. Może to reakcja na to, co mi powiesz pojutrze, może brak sił, by znów ufać, może w końcu za dużo złego się stało we mnie i wokół mnie przez ostatnie dwa tygodnie i muszę się jakoś bronić, bo do Ciebie już nie mogę uciec. Nigdzie nie mogę uciec… Zabrałeś mi wszystko co miałam: nadzieję, marzenia, wiarę w to, że przy mnie "wrócisz do siebie… i do mnie"…
Tak, chcę Ci to powiedzieć pojutrze "wróć do siebie… i do mnie", tylko czy Ty to usłyszysz czy jesteś już zupełnie głuchy na to. A może po prostu Zło siedzi w Tobie zbyt mocno i nie pozwala Ci otworzyć się na mnie.
Tylko jak teraz żyć, kiedy zrobiłeś ze mnie to, czy, sam byłeś rok temu. Samotną wyspą pośród przerażajacego świata.
Rok temu mówiłeś: "mam 26 lat i nie mam nic…" Dziś ja mogę powiedzieć: "mam 25 lat i nie mam nic a może i mniej niż Ty rok temu, bo nie mam przyjaciela, który pojawia się w tym momencie kiedy potrzeba"…
Napisałeś "czas oczyszczenia minął", czy ja byłam tylko częścią oczyszczenia? Czy byłam potrzebna tylko wtedy jak było źle a kiedy pojawiło się między wami źródło "prawdziwej przyjaźni", ja stałam się niepotrzebna i mogłam tylko podporządkować się temu czego Ty chcesz?
Nawet nie mam sił płakać…
Kolejny raz chowam się w sobie… tylko, czy ktoś wyciągnie mnie z tego i rzeczywiście nigdy nie skrzywdzi? Obiecywałeś mi to niecały rok temu a ja, mimo że się bałam zaufałam…
Czy mam powiedzieć "NEVER MORE"????????

z moimi demonami

0

Ostatnio gdy wciąż jestem sama marzę tylko o jednym – wtulić się w Ciebie i zapomnieć o wszystkim co złe. O wszystkim co mnie spotkało od innych i od tego jak czasem źle się czuję przez Ciebie. O wszystkim czego doznałeś ode mnie…
Dobrze by było być czasem białą kartką, która dopiero przy Tobie otworzy się na nowe i nie będzie nic poza mną czego mogłabym się bać. Póki co spędzam kolejny samotny wieczór, bo wciąż nie mogę być z Tobą. W oczach łzy – dlaczego ktoś kto jeszcze miesiąc temu mówił, że pomoże mi z tego wyjść teraz na "cześć" w komunikatorze milczy…
Może jestem zbyt niecierpliwa – czy powinnam dać mu czas na oswojenie się z niebyciem ze mną? A może tak już będzie zawsze? Spotkamy się raz czy dwa dla formalności i pozostaną mi myśli, wspomnienia, kilka zdjęć i gdzieś głęboko schowana ciekawość co by było gdyby… Co by było gdybym nie zajęła się Tobą, w nowej roli jaką dało mi życie zachowałam się idiotycznie, nie stałam przy nim, bo czułam, że jeśli nie będzie mnie przy Tobie to… to będziesz się czuł tak jak ja teraz…

Schowana w marzenia o Nas piszę dalej coś co przybliży mnie czasowo do Ciebie…

… i tylko jak zwykle czekam na telefon od Ciebie… oby był dobry…

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 tommek